12 powodów, żeby uczyć się francuskiego 

To, że warto uczyć się języków obcych, jest oczywiste. Obecnie najważniejszym językiem międzynarodowym jest angielski i nikt nie ma wątpliwości, że znać go po prostu trzeba. Ale francuski? Czy w ogóle warto się go uczyć?

Chyba nie zbudowałem napięcia jak Hitchcock, bo moja odpowiedź jest łatwa do przewidzenia – oczywiście, że warto. Po co? Sam chyba nie zadawałem sobie nigdy tego pytania. Ja się francuskiego uczyłem (i wciąż uczę) z miłości do tego języka. Postanowiłem jednak znaleźć powody, żeby i Ciebie przekonać do języka Moliera, sztuki i miłości. 

  1. Jeden z najczęściej używanych języków na świecie. Tak, tak. Francuskim posługuje się ponad 200 milionów ludzi na świecie. To jedyny poza angielskim język, używany na pięciu kontynentach. Jest językiem urzędowym aż w 29 krajach na całym świecie, w tym w wielu krajach afrykańskich, które odnotowują stały wzrost populacji. W związku z tym szacuje się, że w 2050 roku liczba użytkowników języka francuskiego wzrośnie nawet do 800 milionów.
  To też jeden z oficjalnych języków wielu światowych organizacji - ONZ, Międzynarodowego Trybunału Karnego, Komitetu Olimpijskiego, NATO, UNESCO, Czerwonego Krzyża. Gdyby to jeszcze Cię nie przekonało, francuski jest trzecim, po angielskim i niemieckim, językiem używanym najczęściej w internecie. 
  1. Język biznesu i kariery. Jest szeroko rozpowszechniony, w tym w krajach najbogatszych – we Francji, Kanadzie, Szwajcarii, Luksemburgu i Belgii. Ale również – w krajach rozwijających się, tak jak wspomniane wyżej kraje afrykańskie. Francja zajmuje piąte miejsce na świecie pod względem handlu międzynarodowego i drugie pod względem zagranicznych inwestycji. Czyli – czy chcesz pracować w międzynarodowej firmie, czy szukasz rynków dla własnego biznesu – znajomość francuskiego może być dużym plusem.
  2. Ułatwia naukę innych języków. Po pierwsze, francuski to język romański, więc ułatwia naukę i zrozumienie innych języków z tej samej rodziny – hiszpańskiego, włoskiego i portugalskiego. Ale nie tylko, szacuje się, że około 30% słów w języku angielskim to zapożyczenia z francuskiego. Wymawia je się zupełnie inaczej, to prawda, ale znając francuski znasz prawie ⅓ angielskiego słownictwa! W innych językach (w tym w polskim) też znajdziesz wiele galicyzmów, czyli zapożyczeń z języka francuskiego: perfumy, parkiet, żyrandol, pistolet, bukiet, gofry… To ledwie promil zapożyczeń, więc wyobraź sobie, ile francuskich słówek już całkiem dobrze znasz!
  3. Język kultury i sztuki. Nie można uczyć się języka, nie poznając równocześnie kultury danego kraju. A Francja to przecież skarbiec pełen wyjątkowych dzieł architektury, mody, teatru, malarstwa i literatury. Rozumiejąc język, lepiej rozumiemy sztukę, ale też… Czytanie Prousta czy Baudelaire’a w oryginale to wyjątkowe doznanie.
  4. Język piosenki i filmu. Nie ma chyba osoby na świecie, która nie słyszałaby piosenek Edith Piaf. Albo Garou. Skoro je sobie podśpiewujemy, to dobrze jest wiedzieć, o czym są. I śpiewać prawdziwy tekst, a nie to co nam się tylko wydaje. A filmy? Według mnie kino francuskie to najlepsze kino europejskie – z niepowtarzalnym klimatem, klasą i wyjątkowym poczuciem humoru. Urok “Amelii” czy komizm de Funesa jeszcze lepiej smakują w oryginale!   
  5. Francuska kuchnia. O francuskim jedzeniu napisano już wiele, a i tak mówić o niej można bez końca. Nikt nie podważa opinii, że to jedna z najlepszych kuchni świata. Ale co ma znajomość francuskiego do jedzenia? No cóż, dobrze jest jednak wiedzieć, jak wymówić nazwę dania, które zamawiamy. Nie zrezygnujesz przecież z quiche lorraine tylko dlatego, że nie wiesz, jak to przeczytać! Dobrze też jest zrozumieć, co znajduje się w karcie i nie wybierać dań losowo. Znam sporo osób, które nigdy świadomie nie zdecydowałyby się na escargots czy foie gras.
  6. Podróże. Francja to jeden z najchętniej odwiedzanych krajów świata i nie można się temu dziwić. Paryż, Bretania, Lazurowe Wybrzeże, Alpy, Zamki nad Loarą… Nie jest tajemnicą, że we Francji najłatwiej jest się porozumieć po francusku, więc jeżeli zamierzasz się tam wybrać, lepiej liźnij chociaż podstawy tego języka. Zobacz, ile możesz się nauczyć w miesiąc. A tutaj przeczytasz o miejscach we Francji, które koniecznie trzeba zobaczyć! 
  7. Język miłości. Nie ma bardziej romantycznego języka na świecie! Po francusku każde słowo brzmi jak wyznanie miłości, a co najmniej jak komplement. Dlaczego tak jest? Może to kwestia melodii języka, może nosowych samogłosek, może niewielkiej ilości spółgłosek… a może ilości poezji napisanej po francusku? W każdym razie “je t’aime” brzmi z pewnością lepiej niż “ich liebe dich”. 
  8. Przyjemność z nauki. Mimo, że francuski wydaje się trudniejszy do nauki niż na przykład angielski, to wcale nie jest aż tak skomplikowany. Z jakiegoś powodu to francuski był od XVIII wieku językiem międzynarodowym. Rzeczywiście, na początku wymowa i gramatyka mogą sprawiać pewne trudności, ale kiedy poznasz podstawy, pójdzie już z górki. Ogólnie to język stosunkowo łatwy i logiczny. Pisałem już o tym na blogu. Poza tym jest tak piękny, że nauka francuskiego to czysta przyjemność.
  9. Dostępność źródeł. Przy nauce każdego języka najważniejszy jest kontakt z tym językiem. Internet oferuje całkiem sporo materiałów do nauki, od słowników i aplikacji po wideo na YouTube. Nie ma też większego problemu ze znalezieniem forum dla osób uczących się francuskiego czy partnera do wymiany językowej online. Możesz też dołączyć do mojego Francuskiego Expressu na Facebooku. Serdecznie zapraszam!
  10. Możliwość studiów za granicą. Chociaż wiele francuskich uczelni nie wymaga od zagranicznych studentów znajomości języka, to z pewnością jest ona pomocna. O ile zajęcia mogą być prowadzone po angielsku, to już życie studenckie toczy się prawie wyłącznie po francusku. A studiować we Francji naprawdę warto. Jeżeli uważasz, że Sorbona to za wysokie progi, masz jeszcze do dyspozycji ponad 3000 państwowych i prywatnych uczelni wyższych. Poziom nauczania we Francji od lat utrzymuje się  na wysokim poziomie, a koszty studiów i utrzymania stosunkowo niskie.    
  11. Prestiż. Każdy język obcy warto znać, a w obecnych czasach sam angielski czy niemiecki to często za mało. Francuski kojarzy się z tym, co piękne, wzniosłe i wyjątkowe. W Polsce nie jest bardzo popularny, być może dlatego, że wiele osób uważa go za trudny. Przez to wydaje się być językiem dość “elitarnym”. Jeżeli chcesz dodać sobie nieco wyjątkowości, zdecydowanie polecam francuski!

Oprócz tych 12 powodów znajomość francuskiego daje te same korzyści, co każdego innego języka. Poszerza horyzonty, otwiera przed nami świat, pozwala poznać nowych ludzi i otwiera nas na całkiem inną kulturę. Rozwija pamięć i utrzymuje mózg w dobrej formie. Każdego języka warto się uczyć, a francuskiego w szczególności! Mam nadzieję, że Ciebie przekonałem. Jeżeli tak, koniecznie zajrzyj tutaj.      

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz metodach efektywnego uczenia się.
  •  

     

  •  

     

  • 4 Responses
    • Erynia w trasie
      30 kwietnia, 2020

      Szczerze? Znielubiłam język francuski odkąd zaczęłam pracować z Francuzami. Francuska “kultura pracy” jest specyficzna, choć na szczęście, bywają chwalebne wyjątki…

      • Michał Walasek
        1 maja, 2020

        Dla mnie ogromnym pozytywem jest 7h pracy przy całym etacie i długie przerwy lunchowe. A co takiego jest dla Ciebie specyficzne w ich kulturze pracy?

        • Erynia
          4 maja, 2020

          7h pracy to fikcja. Zamiast tego w większości dostają RTT czyli dodatkowe dni wolne, przy czym jest sporo obostrzeń przy wybieraniu tych godzin, a nie odebrane nie przechodzą na następny rok. Francuska kultura pracy? Przychodzi gwiazda na 9:00 do pracy, przez 40 minut kawka, papieros, ploteczki – do 10:00 nie ma tam : po co dzwonić. Od 12:00 – do 14:00 znów nie ma tam po co dzwonić (słynna przerwa na déjeuner), a o godzinie 1 8 słyszę: a ty już wychodzisz? Ja jestem w pracy codziennie do 20:00! No jest, tylko po co? Oczywiście, spotkałam też chlubne wyjątki, faktycznie rozpoczynające PRACĘ (a nie ploty) o 8:30 i kończące o 17:00, ale to wyjątek. Jakość pracy? Moja była szefowa (Francuzka mieszkająca w Polsce) proponowała kolegom we Francji warsztaty z “copier-coller” oglądając kolejny raz dane, jakie codziennie, od dwóch lat do nas przesyłali. No to sobie wyobraź…

          • Michał Walasek
            10 maja, 2020

            Teraz rozumiem. Współczuję takiej ekipy, wyobrażam sobie atmosferę pracy;/

    Co o tym myślisz?

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres email nie zostanie opublikowany.