fbpx

Czy mikrofalówka pomoże ci się uczyć?

Doskonale wiecie, że odpowiednie odżywianie to szalenie ważny czynnik w całym procesie nauki. No dobrze, ale równie cenny jest czas. Wiadomo, że nie możemy iść po linii najmniejszego oporu i żywić się zupkami w proszku, ale jednak na czasochłonne, codzienne przyrządzanie pełnowartościowych posiłków też rzadko kto może sobie pozwolić. Idealnym rozwiązaniem wydaje się być mikrofalówka. Gotujesz na 3 dni, a później w kilka minut masz podgrzany obiad – świeży, zdrowy, bezpieczny. Ale czy na pewno?

No właśnie, tego nie możemy być tacy pewni. Oczywiście, kuchenki mikrofalowe są wygodne i powszechne, a cała masa badań potwierdziła, że podgrzewanie jedzenia w mikrofalówce jest całkowicie bezpieczne, a do tego ogranicza straty cennych składników, typowe dla tradycyjnej obróbki termicznej. Wyniki tych badań bez większego problemu znajdziesz w Internecie. Okazuje się jednak, że przeprowadzono również wiele badań, których wyniki już ze znacznie mniejszym entuzjazmem traktują ten, niewątpliwie wygodny, sposób przygotowania posiłków. Nie zrozumcie mnie źle, nie twierdzę, że mikrofalówki nas trują, uważam jedynie, że warto przyjrzeć się też badaniom ukazującym drugą stronę medalu. Okazuje się, że nie wszystko warto podgrzewać w mikrofalówce. Pomińmy na początek ewentualne skutki zdrowotne, nas interesuje, jak podgrzewanie w mikrofalówce może wpływać na naszą sprawność intelektualną.

Jako pierwszy przykład weźmy choćby badanie z 2003 roku, którego rezultaty opublikowano w “Journal of the Science of Food and Agriculture”. Grupa naukowców zbadała m.in. zawartość flawonoidów w świeżo zerwanych brokułach, poddanych czterech różnym formom obróbki cieplnej. Okazało się, że podczas podgrzewania w kuchence mikrofalowej, straty flawonoidów sięgnęły aż 97%, a pochodnych stosowanego m.in. w leczeniu stwardnienia rozsianego, kwasu synapinowego – 74%. To dużo, nawet w porównaniu z tradycyjnym gotowaniem. Najmniejsze straty cennych składników zaobserwowano podczas gotowania brokułów na parze. Brokuły ugotowane w mikrofalówce tracą swój tytuł super pożywienia, a przecież zawarte w nich (i innych warzywach i owocach) flawonoidy poprawiają pamięć i funkcje poznawcze u ludzi w każdym wieku. Aż żal to bogactwo marnować przez taki drobiazg jak niewłaściwie przygotowanie jedzenia.

Witamina niezwykle istotna dla prawidłowego działania naszego układu nerwowego, czyli B12, również nie najlepiej współpracuje z mikrofalami. Już w 1998 roku zespół japońskich naukowców z Departamentu Żywności i Żywienia na Uniwersytecie w Kochi zbadał to, jak zachowuje się witamina B12 w mleku, podgrzanym w mikrofalówce. Okazało się, że już 6 minut takiej obróbki sprawia, że około 40% witaminy B12 ginie i zostaje pozbawione jakiejkolwiek wartości odżywczej. To ogromna strata, zwłaszcza, że – przypomnę – jest to witamina niezbędna do prawidłowego funkcjonowania mózgu, rdzenia kręgowego i nerwów.

A skoro już jesteśmy przy mleku. Naukowcy z Uniwersytetu Stanforda podgrzali na różnych stopniach mocy 22 zamrożone próbki mleka ludzkiego. Celem badania było zaobserwowanie działania lizosomu i immunoglobulin typu A (igA) w odpowiedzi na obecność bakterii e.coli. Bakterię wprowadzono do podgrzanych wcześniej próbek mleka. Im większa była moc podgrzewania próbki mleka, tym mniejsza była aktywność składników, chroniących przed infekcją. Okazało się, że podgrzewanie mleka w mikrofalówce nawet na niskiej mocy i przy niskiej temperaturze, nie jest bezpieczne.   

Ale wróćmy do spraw, które dotyczą nas bliżej. Czosnek – naturalny antybiotyk i niezaprzeczalny superfood. Doświadczenie przeprowadzone na Uniwersytecie Pensylwania wykazało, że wystarczy 60 sekund podgrzewania zmiażdżonego czosnku w mikrofalówce, żeby całkowicie wyeliminować jego działanie antyrakowe. Tak samo destrukcyjny skutek miało podgrzewanie czosnku w tradycyjnym piecu przez 45 minut. A przecież czosnek to nie tylko pomaga pokonać przeziębienie, ale również chroni mózg i zapobiega chorobom neurodegeneracyjnym, takim jak na przykład alzheimer. Podgrzewając go, pozbawiamy nasz mózg porządnego wsparcia.

Coraz częściej słychać również głosy, że jedzenie z mikrofalówki nie tylko pozbawione jest wielu ważnych składników odżywczych, ale w ogóle najlepiej omijać je szerokim łukiem. W Forensic Research Document of Agricultural and Resource Economics William P. Kopp przeprowadził badania pod kątem oddziaływania kuchenek mikrofalowych na jedzenie. Naukowiec stwierdza: „Skutki spożywania potraw gotowanych w kuchenkach mikrofalowych są długofalowe i trwałe w ludzkim organizmie. Wartość mineralna i witaminowa jest na tyle ograniczona, że organizm nie ma praktycznie żadnych korzyści z takiego posiłku. Jednocześnie musi przyjąć cząsteczki, których nie jest w stanie rozłożyć.”

Jeszcze większym przeciwnikiem stosowania kuchenek mikrofalowych jest szwajcarski technolog żywności Hans Hertel. To pierwszy naukowiec, który wraz z Bernardem H. Blanc ze szwajcarskiego Narodowego Instytutu Technicznego i Uniwersyteckiego Instytutu Biochemicznego przeprowadził w 1992 badanie nad wpływem mikrofal na krew i fizjologię człowieka. W wyniku eksperymentu badacze dowiedli, że kuchenki mikrofalowe prowadzą do niebezpiecznych zmian – wpływają negatywnie na ilość leukocytów, poziom cholesterolu, a nawet mogą doprowadzić do rozwoju białaczki. Co prawda, naukowcom zarzucano nieprawidłowości w przeprowadzeniu doświadczenia (choćby to, że badaniem objęto tylko osiem osób) i zakazano im publikacji wyników badań, jednak ziarno niepewności co do bezpieczeństwa szybkiego podgrzewania potraw zostało zasiane.

Bez względu na to, czy jesteś skłonny ufać wynikom eksperymentu Hertela, czy podchodzisz do zagadnienia raczej sceptycznie, niewątpliwie wiesz, że nie można podgrzewać jedzenia w mikrofalówce w dowolnym pojemniku. Wszyscy wiemy, że nie wolno do tego celu używać metalowych naczyń, ale czy zwracamy uwagę na to, czy rzeczywiście stosujemy w kuchence pojemniki przeznaczone do tego celu? Jeżeli nie, narażamy się na poważne problemy. Większość z nas wie, że plastikowe pojemniki do przechowywania (i podgrzewania) żywności nie powinny zawierać szkodliwego bisfenolu A (BPA), ale nie wszyscy wiemy, że niektóre tworzywa sztuczne, oznaczone symbolem recyklingu 3 lub 7 mogą być wykonane właśnie z BPA. Jak podało czasopismo Toxicology Letters, udało się stwierdzić, że BPA migruje z butelek z poliwęglanu w ilościach od 0,20 ng / h do 0,79 ng / h. W temperaturze pokojowej migracja BPA była niezależna od tego, czy butelka była wcześniej używana, czy nie, za to ekspozycja na wrzącą wodę (100 stopni C) zwiększyła tempo migracji BPA nawet 55 razy. Co w związku z tym? A to, że jak udowodnili naukowcy z Uniwersytetu Guelph pod kierownictwem Neila MacLusky’ego, nawet niewielkie ilośc bisfenolu zaburzają komunikację między neuronami i tworzenie się synaps w rejonach kluczowych dla procesu uczenia się.      

Wiele wątpliwości wzbudza również promieniowanie, wytwarzane przez mikrofalówki i ewentualne nietermiczne skutki, jakie może ze sobą nieść. Chociaż Światowa Organizacja Zdrowia zapewnia, że promieniowanie mikrofalówki w żaden sposób nie wpływa negatywnie na ludzki organizm, to Dr Martin Pall z Washington University opracował listę 123 badań i artykułów, dokumentujących różne nietermiczne (czyli najprościej mówiąc te, które nie są związane z nagrzewaniem produktów) efekty zdrowotne pól elektromagnetycznych. Jeżeli macie ochotę zgłębić temat, to listę publikacji znajdziecie tutaj: http://mercola.fileburst.com/PDF/123ReviewsNonthermalEffectsMicrowaveLowerFrequencyEMFs-MartinPall.pdf.

Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych i nie uważam, że mikrofalówki istnieją tylko dzięki zmowie producentów i nie wiadomo kogo jeszcze, a ich jedynym celem jest zniszczenie ludzkości. Co to, to nie! W zabieganym życiu pozwalają zaoszczędzić czas i energię, a to niezaprzeczalna zaleta. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie produkty warto przyrządzać w kuchence mikrofalowej, przede wszystkim dlatego, że możemy nie dostarczyć sobie tych składników odżywczych, których potrzebujemy podczas wytężonej pracy umysłowej. A poza tym, jak ze wszystkim w życiu – warto z mikrofali korzystać po prostu z umiarem i zachowaniem zdrowego rozsądku.   

Źródła:

http://humel.pl/2016/07/17/jedzenie-mikrofalowki-powolna-smierc-wlasne-zyczenie/

http://www.mercola.com/article/microwave/hazards2.html

http://mercola.fileburst.com/PDF/123ReviewsNonthermalEffectsMicrowaveLowerFrequencyEMFs-MartinPall.pdf

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1257590/

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11238815?dopt=Abstract

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/1557249

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1002/jsfa.1585

https://pubs.acs.org/doi/abs/10.1021/jf970807j

signature

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz metodach efektywnego uczenia się.
  •  

     

  • Nie ma jeszcze komentarzy

    Co o tym myślisz?

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres email nie zostanie opublikowany.