Święta – uczyć się, czy odpocząć?

Coraz bliżej Święta… Już pewnie czujesz tę atmosferę… Choinka, kolędy, prezenty, rodzinne spotkania, spokój i radość niespiesznych zimowych wieczorów… Wreszcie odpoczniesz, wyśpisz się, powylegujesz w łóżku, najesz, nacieszysz towarzystwem bliskich, pojeździsz na nartach i porzucasz śnieżkami. Nic nie będziesz musiał… Też nie mogę się tych wolnych dni doczekać.

Chociaż…

Po tygodniu, może dwóch wrócisz do szkoły czy na uczelnię, a tam – koniec semestru, za chwilę sesja, ostatnie sprawdziany, kolokwia, zaliczenia, czyli urwanie głowy. Po kilkudniowym lenistwie zderzenie ze szkolną rzeczywistością może się okazać podwójnie bolesne. Dlatego jestem gorącym zwolennikiem pomysłu, żeby wolny czas wykorzystać również na naukę – chociaż troszkę.

Grunt to relaks

W żadnym wypadku nie namawiam Cię do zakuwania przez cały czas ferii – co to, to nie! Masz za sobą kilka miesięcy wytężonej pracy, zasłużyłeś na odpoczynek i to on powinien wypełnić większość Twojego świątecznego czasu. Twój mózg potrzebuje odprężenia po to, żeby lepiej działał, dlatego zapewnij mu jak największą dostawę tlenu podczas ruchu na świeżym powietrzu, jak najlepsze składniki odżywcze w regularnie spożywanych (no dobrze, może nieco zbyt obfitych) posiłkach i odpoczynek od stresu codziennej gonitwy.  

Jednak kilka wolnych dni, do tego wypełnionych głównie przyjemnościami, to przecież doskonała okazja do powtórzenia i utrwalenia wiadomości przed zbliżającymi się egzaminami.

Jak to zrobić, żeby przy okazji nie zepsuć sobie Świąt?

Przede wszystkim, zacznij od pełnego odpoczynku i całkowitego lenistwa – naprawdę potrzebujesz tego, żeby dzień czy dwa spędzić na bezproduktywnym gapieniu się w telewizor, przeglądaniu fb czy rozmowach o niczym ze znajomymi. Poza tym, nie będziesz się przecież uczyć w Wigilię!

Rozsądny plan

Kiedy jednak już trochę zmęczysz się odpoczywaniem, możesz zaplanować bardziej produktywne zajęcia, czyli naukę. Postaraj się jednak podejść do zadania rozsądnie – jeżeli solennie obiecasz sobie, że przerobisz cały zbiór zadań maturalnych z matematyki i nauczysz się historii od Piastów po czasy współczesne, to najprawdopodobniej jedynym efektem, jaki osiągniesz, będzie przygnębiająca frustracja. Zamiast porywać się z motyką na słońce i wyznaczać nierealne cele, dobrze jest skoncentrować się na jednym, najważniejszym przedmiocie czy zadaniu, albo wybrać kilka zagadnień i rozłożyć ich opracowanie na kolejne dni. Bardzo ważne jest, żebyś określił, jaki czas codziennie będziesz w stanie przeznaczyć na naukę – godzinę, pół? Nie planuj więcej niż możesz zrealizować. Godzina dziennie to na tyle dużo, żeby solidnie popracować, a równocześnie na tyle mało, żeby się nie przemęczyć. Poza tym, w sumie to może dać Ci aż 8 godzin efektywnej pracy podczas ferii. Przyznasz, że w roku szkolnym trudno byłoby Ci znaleźć aż tyle czasu. W każdym razie, jeżeli poświęcisz czas, który sobie wyznaczyłeś, na naukę, dokończenie projektu, czy przeczytanie zaległej lektury, nie tylko wrócisz do szkoły lepiej przygotowany, ale też nic nie stracisz z ferii.

Święta to czas na przyjemności

Zawsze, a w Święta szczególnie, warto pamiętać o tym, żeby nagradzać się za sumiennie wykonaną pracę. Podczas ferii możesz pozwolić sobie na nagrody, na które w roku szkolnym zwyczajnie brakuje Ci czasu – po godzinie nauki możesz pojechać na lodowisko, wybrać się ze znajomymi do knajpki, czy pograć przez kolejną godzinę na komputerze. Wizja nagrody każdego zmotywuje do wytężonej pracy.

Odrobina samotności

Oczywiście, ferie świąteczne to przede wszystkim czas rodzinnych spotkań i nauka nie powinna Ci w nich przeszkadzać, ale… no cóż, może Ci czasem pomóc. Jeżeli poczujesz lekki przesyt rozmowami przy stole i poczujesz, że masz coraz mniejszą ochotę, żeby kolejny dzień silić się na uprzejmości wobec nielubianej ciotki, czy żeby odpowiadać na wciąż te same pytania nie widzianych od roku kuzynów, wymówka “Muszę się pouczyć” jest najlepsza, zawsze skuteczna i pozwoli Ci uwolnić się od nieco męczącego towarzystwa (oraz oderwać się od suto zastawionego stołu). Bądź jednak uczciwy – skoro “idziesz się uczyć”, to powinieneś dotrzymać słowa i rzeczywiście to zrobić!

Święta, święta i po świętach

Wolne dni miną zanim zdążysz przełknąć ostatni kawałek świątecznego makowca. Jeżeli uda Ci się niewielką część ferii poświęcić na naukę, do codziennych zajęć wrócisz nie tylko przygotowany, ale też znacznie chętniej, niż ci, którzy spędzili tydzień na kanapie. Ty odpoczniesz tak samo (jeżeli nie lepiej), dbając równocześnie o minimalną porcję ćwiczeń dla swojego mózgu i z zapasem nowej energii wrócisz do obowiązków, unikając poświątecznego zniechęcenia. Powrót do codzienności nie będzie tak bardzo bolesny.

Życzę Ci zatem spokojnych, radosnych Świąt Bożego Narodzenia, które spędzisz przede wszystkim na odpoczynku, podczas którego odnajdziesz chęć na odrobinę nauki.

Wszystkiego najlepszego!      

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeśli tak, to zarejestruj się aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach oraz metodach efektywnego uczenia się.
  •  

     

  •  

     

  • Nie ma jeszcze komentarzy

    Co o tym myślisz?

    Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *. Twój adres email nie zostanie opublikowany.